Nie musisz mnie dobrze znać, żeby wiedzieć, że biorę minimalistyczne podejście wynagradzać. Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie lubię makijażu. W rzeczywistości ja kocham makijaż. Po prostu chcę, żeby moja twarz wyglądała jak moja, tylko świeższa i bardziej żywa. Lubię formuły, które łączą się ze skórą, tworząc naturalne wykończenie i zabierając mniej niż minutę, aby przesuwać i rozcierać palcami.

Ze względu na moje specyficzne wymagania dotyczące makijażu skłaniam się ku produktom, które robią kilka rzeczy naraz. Na przykład lubię róże które można wklepać w powieki, szminki które mają działanie odżywcze, balsamiczny tekstura i korektory które są na tyle kremowe, że mogę zapomnieć Fundacja całkowicie. I chociaż wszystkie te produkty mają swoje miejsce w mojej rutynie, jedynym produktem, bez którego nigdy nie mogłabym się obejść, jest kremowy, płynny rumieniec. Sposób, w jaki płynny rumieniec ma moc rozjaśnienia całej twarzy w ciągu kilku sekund i zapewnienia zroszonego, zdrowo wyglądającego blasku, jest całkowicie bezkonkurencyjny. A w szczególności jeden płynny rumieniec, który całkowicie mnie zdmuchnął.

Pojawiło się kilka nowych premier od By Terry to mnie nie zdmuchuje – przysięgam na markę Serum celulozowe CC dla natychmiastowej świetlistości, nie chciałbym być bez mocy redukujących połysk Hialuronowy puder prasowany na bazie wodyi rozważ Hialuronowe Pomadki Hydra-Balsam być jednym z najlepszych w okolicy. Kiedy więc usłyszałam, że marka wprowadza na rynek swoje kultowe serum CC w płynnej formule różu, wiedziałam, że muszę być jedną z pierwszych, która go wypróbuje.

Po raz pierwszy zobaczyłem produkt w akcji kilka miesięcy temu, na wystawie Emilia Wickstead A/W22 pod adresem Londyński Tydzień Mody, gdzie wizażystka celebrytów Naoko Scintu użyłem go do stworzenia jednego z najbardziej przypominających szkło blasków, jakie kiedykolwiek widziałem. Od tego czasu minął zaledwie dzień, żebym nie miała go na policzkach.

Dostępny w dwóch odcieniach, jasnoróżowym różu i brązującej, muśniętej słońcem miedzi, Brightening CC Liquid Blush zawiera komórki macierzyste białej róży aby nawilżyć skórę i pozostawić naturalnie promienny blask, dzięki czemu jest to idealny produkt do nakładania na policzki, gdy nie możesz się trudzić z nakładaniem ich dużej ilości w przeciwnym razie. Co więcej, subtelna połyskująca luminescencja pomaga wysokim punktom policzków chwytać światło, aby wzmocnić blask.

Odkąd go używam, stwierdziłem, że jest to najszybszy i najłatwiejszy sposób, aby tchnąć trochę życia w moją skórę — wystarczy go natrzeć (format pióra jest bardzo łatwy w użyciu), wklepać palcami i wysunąć. W przeciwieństwie do wielu innych formuł, wykończenie nie jest tandetne, połysk nie jest masywny, a kolor wypłata jest wystarczająco czysta, aby mieszanie było proste, ale wystarczająco napigmentowane, aby poczuć się, jakbyś naprawdę robił coś.

W zasadzie wykończenie tego różu jest tak piękne, że nawet mój chłopak (który jeszcze kilka lat temu tego nie robił) nawet zauważyłem, że odcięto mi siedem cali włosów), zapytał, co robię inaczej niż moje skóra. "Po prostu wygląda zdrowiej," powiedział. Co w moich książkach czyni ten produkt cudem. Więc jeśli tak jak ja, lubisz swój makijaż, aby ciężko pracować bez patrząc jakby ciężko pracował, ten poręczny długopis może być właśnie tym, czego szukasz.