Łatwo byłoby podróżować do nowego miejsca i obserwować zwyczaje stylowe jego mieszkańców (to znaczy w czasach niepandemicznych), ale to wymaga pełnego zanurzenia się w nowym miejscu przez kilka miesięcy, aby zobaczyć, jak zmienia się Twój własny styl i być pod wpływem Twojego okolica. Tak właśnie stało się po tym, jak spędziłem pół roku mieszkając w Europie. Jako studentka miałam szczęście, że miałam okazję studiować za granicą i zaraz podzielę się z Wami kilkoma kluczami Lekcje stylu europejskiego czego nauczył mnie mój semestr mieszkający we Włoszech.

Po przebyciu długich Włoch – od Mediolanu na Sycylię, usianych kilkoma wypadami do Francji, Niemiec i Szwajcarii – zaobserwowałem dokładnie, co sprawia, że ​​europejski styl jest tak dobry. Zauważyłem, że moi włoscy przyjaciele zawsze nosili swoje rzeczy w klasycznej skórzanej torebce i inwestowali w podobne zszywki. Po mieszkaniu za granicą wziąłem sobie do serca następujące sześć lekcji stylu i obiecałem, że nigdy więcej nie popełnię moich staromodnych błędów.

W domu byłem przyzwyczajony do wrzucania wszystkich moich codziennych rzeczy do luźnej torby na zakupy i wybiegania za drzwi. Będąc we Włoszech, szybko nauczyłem się, że wybór czegoś bardziej dopracowanego (ale nie mniej obszernego) zrobił wielką różnicę w tym, jak wyglądam razem.

Chociaż możesz wierzyć, że całkowicie czarny zespół jest niezawodny, przypadkiem się nie zgadzam. Wszystkie stylowe Europejki, które widziałam na ulicy, wiedziały, że nałożenie kolorowych dodatków na ich neutralną odzież wierzchnią tworzy wielowymiarowy wygląd jesienią i zimą.

To była jedna z najważniejszych lekcji stylu, jakich nauczyłam się za granicą. Zdałem sobie sprawę, dlaczego Europejki są znane ze swojego dobrego stylu i ma to związek z poleganiem na ponadczasowych ubraniach. Zwróciłem uwagę na ich wybór ubrań i mądrze zainwestowałem w takie rzeczy, jak blezery, mokasyny i czarne dżinsy, które teraz noszę w kółko.

Ogólnie zauważyłem, że Europejki nie ubierają się tak często, jak ich amerykanki. Rzadko (jeśli w ogóle) zauważyłem na ulicy legginsy lub joggery. Klasyczne białe trampki były jednak zdecydowanie faworytem. Europejczycy po prostu wybierają stylizację swoich sneakersów z bardziej wzniosłymi zestawami, a ja szybko poszłam w ich ślady.

Zamiast nakładać grube warstwy, takie jak puchowe płaszcze, zauważyłem, że moi europejscy przyjaciele nosili szczuplejsze płaszcze, które pozwalały im pozostać wypolerowane pomimo zimowego chłodu.

W przeciwieństwie do domu w Stanach, gdzie jestem przyzwyczajony do jazdy wszędzie, podczas pobytu w Europie rzadko wchodziłem do samochodu, więc od razu dowiedziałem się, że mój wybór butów ma ogromne znaczenie. Preferowałem style z niższymi obcasami, takie jak kocięta i blokowe, gdy tylko chciałem trochę podnieść.